poniedziałek, 9 lutego 2015

Czy uczenie psa komed poprzez nakierowywanie go jest dobre?

Hej!
Ostatnio spotkałam się ze stwierdzeniem, że uczenie psa przez nakierowywanie go jest złe. Tzn., że np. uczenie pieska podawana łapy poprzez branie jego łapki samemu i kilkakrotne nagradzanie go właściwie za nic (choć pies w końcu załapie) jest nie dobre. Ja natomiast uważam, że to dobra metoda, o wiele skuteczniejsza niż praca z klikerem. 
Weźmy na przykład naukę siadu,o której niedawno pisałam- najłatwiejszym sposobem jest "naciśnięcie" pupki psiaka, żeby on usiadł i danie mu za to smaczka. On wówczas zrozumie, że gdy wypowiem daną komendę, on tak zrobi i dostanie nagrodę. 
W takim razie co w tym nie tak? Pewna osoba powiedziała, że jest to niewłaściwe, bo pies czuje się wtedy sterowany. I co w tym złego? Na początku będzie sterowany, a później sam zrozumie, że ma to tak wyglądać i zrobi to sam. 

Dzięki za przeczytanie króciutkiej notki z moją opinią. Jeśli macie inną, podzielcie się nią w komentarzu :)
Pa!

Pierwsze dni w nowym domu #2 - Potrzebne rzeczy

Hej! 
Dziś opowiem Wam o tym jakie rzeczy powinniście kupić przed przyjazdem pieska do domu. Powinniście zakupić (lub niektóre znaleźć w domu) te rzeczy j e s z c z e   p r z e d  t y m, j a k  p i e s e k   p r z y j e d z i e do nas, bo należy być przygotowanym (chociaż przyznam się, że kiedyś, gdy miałam inną suczkę, decyzja zapadła nagle i najpierw ją odebraliśmy, a potem z nią pojechaliśmy do sklepu. Ale to szczegół). Najpierw powinniście pomyśleć, jakie rzeczy będą Wam potrzebne i ewentualnie je spisać. Każda rasa  i każdy pies jest inny i potrzebuje innych rzeczy, ale przedmioty, które będą na pewno, to:
  • legowisko lub poduszka odpowiednich rozmiarów ( ok. 30zł, zależy jakie, niektóre, duże nawet 100 zł);
  •  gryzaczek/kostka, lub coś innego do gryzienia (oczywiście jeśli nie chcesz mieś rozszarpanych kapci)-(ok. 10-20zł)
  • kocyk/ręcznik
  • niewielka przytulanka (nie musi być nowa, może być stara, nieużywana). Przytulanka nie może mieć części odstających, np. oczek, które piesek może odgryźć i połknąć;
  • dwie miski - na wodę i na jedzenie (o jedzeniu dla psów też będzie notka) :)- (ok.15-20zł)
  • obroża;
  • smycz ( jeżeli bierzesz szczeniaka, prawdopodobnie nie ma jeszcze wszystkich szczepień i nie może jeszcze wychodzić na spacery, więc smyczy będziesz używał nieco później). Smycz może być zwyczajna, niekoniecznie rozwijana. (zależy jaka)
  • karma - uwaga- karmę powinniśmy kupić taką, jaką pies się żywił u poprzedniego właściciela lub w schronisku, ale jeżeli nie mamy takiej możliwości (karma za droga lub niedostępna) możemy kupić inną ( kiedyś napiszę o tym, jak zmieniać karmę psu). Jeśli bierzemy pieska od hodowcy, powinniśmy dostać "wyprawkę", to znaczy paczuszkę karmy, którą pies jadł dotychczas.
Dodatkowe rzeczy, które , można kupić:
  • inne zabawki
  • kliker (do tresury) (ok.10zł)
  • jedzenie uzupełniające, np. Activ Pet Kurze Łapki (dla dorosłych psów), kostki Pedigree dla mlecznych zębów itp. (różnie)
  • szczotka do włosów (dla psów rasy york, shih-tzu itd.)
  •  kaganiec 
  • transporter(ok.30zł)
I to byłyby już wszystkie rzeczy, które powinniście mieć dla pieska, który za niedługo trafi do Waszego domu. Jeśli macie inne pomysły i sugestie, podzielcie się nimi w komentarzu :)

Pa!





Jak nauczyć psa komendy "buzi" - teoria.

Hej!
Dziś chciałam Wam opowiedzieć  o nauce psa komendy, sztuczki "buzi".
Od razu mówię, że sztuczka polega na tym, że psiak dotyka/liże nas w usta (lub jak chcecie w nos) - mój Gucio potrafi i tu, i tu ( na szczęście on jest zadbany, więc nie brzydzę się tego aż tak :) )
 

Więc zaczynajmy!

Potrzebne:
-smakołyki
-kawałek boczku 
-ewn. kliker
-cierpliwość
-pies :)

Całus w nos
  1. Jeżeli mamy małego pieska, bierzemy go na ręce (chwytamy pod przednimi łapkami), jeśli nasz psiak jest większy, możemy przed nim klęknąć.
  2. Nacieramy nasz nos kawałkiem boczku (symbolicznie, trochę).
  3. Piesek prawdopodobnie rzuci się, by nas wylizać, ale my go powstrzymujemy.
  4. Pozwalamy pieskowi polizać nasz nos i od razu wprowadzamy komendę "buzi" (jeżeli używasz klikera-klik).
  5. Wręczasz pieskowi smakołyk. 
  6. Powtarzasz ćwiczenia kilka razy i zakańczamy "sesję". Robimy przerwę. Jeśli czujesz, że pies musi jeszcze trochę poćwiczyć - zrób kilka kolejnych sesji.
  7. Następnie myjemy nos i usuwamy zapach boczku. Teraz próbujemy nakłonić go, by polizał nasz nos bez boczku, wymawiając komendę "buzi". 
  8. Rezygnujemy ze smakołyków.
  9. Po kilku ćwiczeniach uczeń powinien załapać o co chodzi i bez trudu wykonywać polecenie.
Całus w usta
  1.  Aby psiak nauczył się dawać całusa w usta, najpierw musimy nauczyć go dawać w nos (pamiętajmy, żeby nie by to ten sam dzień)
  2. Radziłabym nie nacierać ust boczkiem.
  3. Wymawiamy komendę "buzi" i pokazujemy psiakowi nasze usta palcem. Ewentualnie delikatnie nakierowujemy jego głowę.
  4. Ćwiczymy tak kilka razy, za każdym razem nagradzając psiaka. Po pewnym czasie usuwamy nagrody.
  5. Następnie (jeśli chcesz, by psiak potrafił dawać całusy w oba miejsca), ćwiczysz z nim na przemian: raz pokazujesz usta, raz nos. Nie musicie rezygnować z pokazywania psu gdzie ma nas liznąć, gdyż będzie to duże ułatwienie, po za tym wygląda dobrze.
 Mam nadzieję, że sztuczka Wam się podoba. Możecie dodać zdjęcia na których Wasze psy ją wykonują.
Pa!

Pierwsze dni w nowym domu #3 - Dom gotowy na przyjazd zwierzaka

Hej! Dziś mam dla Was trzecią część poradnika "Pierwsze dni w nowym domu". Tym razem dowiecie się o tym, jak przygotować dom na przyjazd psiaka. Zapraszam do czytania!

Jeśli zwierzak będzie mieszkał w domu...
  1.  Przede wszystkim należy porządnie wysprzątać domek - piesek bowiem narażony jest a zjedzenie czegoś, czego zjeść nie może, np.:zabawka, plastik, gumka do włosów itd.. Nie zapomnijcie o dokładnym zamiataniu, uprzątnięciu różnych zbędnych rzeczy z podłogi (na początek warto też zwinąć dywany :) ) i pościeraniu kurzów. Pamiętaj, że porządek należy utrzymać.
  2.  Następnie należy zabezpieczyć wszystkie miejsca, gdzie pies będzie mógł utknąć, np. miejsca pod łóżkiem,  pod komodą, za lodówką. 
  3. Jeżeli posiadamy w domu schody, trzeba jakoś zastawić "dziury", między "prętami". Przyda się także zastawienie schodów, jeśli nie chcecie, żeby szczeniak (nie potrafiąc zejść)spadł.
  4. W miarę możliwości schowaj wszystkie kable, bądź zastaw je czymś. Nie możemy pozwolić, by psiak je przegryzł.
  5. W końcu możecie porozkładać potrzebne rzeczy dla psa (o których dowiedzieliście się w poprzedniej notce). Psiak powinien wiedzieć, gdzie znajdują się wszystkie jego rzeczy. Miski połóż w spokojnym miejscu - gdzie nasz przyjaciel będzie mógł jeść. Legowisko połóż tam, gdzie uważasz.
Jeśli zwierzak będzie mieszkał na dworze...
  1. Na podwórku też trzeba posprzątać - pozbyć się starych wiader, opon, czy czegoś tam jeszcze. Dobrze byłoby też, żeby trawa nie była długa, lecz skoszona. 
  2. Pies koniecznie potrzebuje miejsca, gdzie będzie mógł przebywać podczas Waszej nieobecności oraz złej pogody. Należy więc zbudować albo kojec, albo pomieszczenie, np. przy garażu.
  3. Konieczna będzie też buda.
  4. Porozkładaj potrzebne rzeczy- miski, koc itp..

Kliker i metoda klikerowa - co ja o tym sądzę?

Hej!
Dziś chciałam poruszyć temat tzw. klikerów, czyli "narzędzi" to tresury psa.
Zacznijmy jednak od początku. To jest kliker:
 
Tak jak sama nazwa mówi, służy on do klikania, tym samym chwalenia psa, że coś dobrze zrobił. Kiedy uczymy psiaka komend, kliker ma nam w tym pomóc - gdy nasz pupil usiądzie, klikamy i dajemy mu przysmak. 

  • Czy klikery są skuteczne?
Myślę, że te urządzenia są skuteczne, ponieważ pozwalają nam dobrze porozumieć się z psem. Oglądałam kilka filmików, w których ludzie mówili, że klikera nie można zastąpić np. pstrykaniem, wywoływanym przez naciśnięcie długopisu (wiecie, o co chodzi), albo kapslem. Prawdopodobnie tak jest, gdyż klikery wydają zawsze taki sam dźwięk. Jednak jeżeli przyzwyczaiło się psa zbyt do tego urządzeni, obawiam się, że gdybym wyszła z nim do parku i zapomniałabym klikera, psiak mógłby nie do końca wiedzieć, o co chodzi, bo nie usłyszał zapamiętanego dźwięku.   Podsumowując: klikery są skuteczne, ponieważ pomogą nam zarówno w szkoleniu jak i w oduczaniu psów różnych nawyków, np. chowania się pod coś (słyszałam, że działają także na koty), jednak jeżeli wychodzimy gdzieś z psem, należy pamiętać, żeby wziąć kliker (niby nic się nie stanie, jeśli piesek wykona polecenie i nie klikniemy, tylko damy mu smakołyk, ale niektóre psy mogą stać się w takim przypadku problematyczne, gdyż nie wiedzą do końca, czy zrobiły coś dobrze).

  • Czy klikery są praktyczne?
To pytanie słyszała kilka razy i nie wiem do końca jak na nie odpowiedzieć, ponieważ mogą być praktyczne pod względem wielkości albo czegoś innego. Jeżeli chodzi o wielkość, to są one małe i łatwo schować je w kieszeni bądź w torebce, lub przywiesić do "kółka" z kluczami.
Kiedy stosujemy tą metodę, należy pamiętać, że za każdym razem, gdy klikniemy, trzeba dać psu smakołyk. Większość właścicieli psów za każdym razem, gdy każe psu wykonać jakąś sztuczkę klika, a wtedy zmuszeni się wręczyć pupilowi jakiś dobry smakołyk. Powinno uczyć się psa, że nie za każdym razem dostaje nagrodę w postaci jedzenia, lecz głaskania itp.. Myślę, że klikerów powinno się używać tylko przy nauce, a potem już nie - choć z drugiej strony nie byłoby to logiczne.
W każdym razie częste "dokarmianie" psa smaczkami nie jest w porządku i prowadzi do nadwagi (ewn. problemów ze zdrowiem).

  • Takie coś jest profesjonalne i na pewno kosztuje kilkadziesiąt złotych! 
Otóż nie! Klikery można kupić już od 4/5 zł. Dostaniesz je w każdym sklepie zoologicznym oraz w internecie, np. na allegro.pl


Podsumowując: Sama myślałam nad zakupem klikera, jednak po dłuższych przemyśleniach stwierdzam, że nie byłyby dla mnie i Gucia dobre.
A Wy co sądzicie o klikerach?
Pa!



niedziela, 8 lutego 2015

Pierwsze dni w nowym domu #1 - Czy kupię psa? Jakiego?

 Hej!
Dziś chciałam zacząć cykl "Pierwsze dni w nowy domu". Muszę Wam powiedzieć, że ostatnio zauważyłam, jak wiele jest ofert w internecie z psami do adopcji. Tak naprawdę cały czas są, ponieważ ciągle rodzą się jakieś pieski, bądź jakieś szukają domu, a i ze schroniska jacyś ludzie biorą pieski. Jeżeli jest wśród Was, moich czytelników osoba, która za niedługo stanie się właścicielem pieska, polecam przeczytać tą notkę i kolejne z tej serii :)

Jeżeli czytasz tego bloga, to za pewne masz psa bądź chcesz go mieć. Należy jednak zastanowić się, poważnie, czy mamy odpowiednie warunki i wszystko inne, co konieczne jest, gdy posiadamy takiego czworonoga. Aby wszystko było bardziej czytelne, sporządziłam listę:

1.Pomyśl nad tym, czy masz odpowiednie warunki dla psa:
a) jeżeli chcesz mieć większego psa (, sprawdź, czy masz miejsce, gdzie można zbudować kojec i wstawić budę. Zadbaj także o to, by dla psa znalazło się pomieszczenie, gdzie będzie mógł przebywać podczas gorszej pogody: kotłownia/posprzątany, bezpieczny garaż, gdzie mógłby także przebywać, jeśli nie masz miejsca na podwórku. Jeżeli masz mały plac, nic nie szkodzi, pamiętaj jednak, żeby wychodzić z nim na spacery w miejsca, gdzie mógłby się wybiegać (jeśli ie masz takiej możliwości, niech pobiega na długiej smyczy (np. smycz Flexi), ponieważ duże psy zazwyczaj potrzebują dużej ilości ruchu).

b)jeżeli chcesz mieć mniejszego psa, musisz zastanowić się, jak małego, gdyż nie każdy piesek może żyć na dworze. Na przykład taki yorczek czy pinczer (nie wspominając niektórych sznaucerkach miniaturowych czy maltańczykach) na podwórku łatwo nabawi się przeziębienia w chłodny dzień, dlatego takie pieski żyją głównie w domu. Jeżeli chodzi o psiaki średniej wielkości- decydujecie sami- ale wiadomo, że lepiej byłoby mu w domku. Jeśli chodzi o to, co zrobić, by pupilowi było dobrze w domu musicie m.in zadbać, żeby było w nim bezpiecznie (o czym dowiecie się w trzeciej części tego cyklu), ale także należy zadbać o porządek w domu, aby psiak (szczególnie mniejsze pieski) nie zjadły czegoś, czego nie powinny.

2. Czy dysponujesz wystarczającą sumą pieniędzy?
Niestety, mając psa, musimy wydać trochę pieniędzy (szczególnie, jeżeli kupujemy pieska z rodowodem, to i za niego musimy zapłacić).  Pies to żywe stworzenie i stając się jego właścicielem, jesteśmy jakby jego "rodzicami". I tak jak rodzice wydają na swoje dzieci pieniądze, i my musimy a naszego szkraba wydać (pamiętajcie, żeby nie żałować, bo to zapesza :) ). Wydatki nie zawsze są duże, ale w razie choroby pieska nieco wzrastają. Oczywiście trzeba także kupić podstawowe rzeczy, o których opowiem Wam w następnej części. Jeżeli masz pieska z włosami, należy zainwestować albo w fryzjera, albo w maszynkę do golenia. Pamiętajmy też o regularnym kupowaniu karmy odpowiedniej dla naszego psa. Mile widziane są także smakołyki uzupełniające codzienne posiłki - które możecie zrobić sami z domowych składników! Już niebawem opowiem Wam o kilku sprawdzonych przepisach na smakołyki :)

3. Czy mamy czas?
 Czas w tym przypadku jest bardzo ważny. Musimy go mieć, by choć chwilę pobawić się z psem, wyprowadzić go na spacer, wyjść z nim, żeby się załatwił, nakarmić itd.. To wszystko po to, by piesek nie czuł się odrzucony.

4. Jakiego psa kupię?
Gdy rozpatrzysz już wszystkie poprzednie punkty, przyszedł czas na wybór psa. Czy koniecznie musi być rasowy? Ja akurat musiałam mieć rasowego psa z włosami, gdyż mam uczulenie na sierść.Jednak ty popatrz inaczej: jest tyle kundelków, które chcą mieć kochający dom i rodzinę. Jeżeli już wybieracie psa, dobierz takiego, który jest odpowiedni p.- jeśli mieszkasz w mieszkaniu - wybierz małego psa, jeśli masz duży ogród- może być większy. Jeśli lubisz spacery- wybierz psa aktywnego, jeśli lubisz pielęgnować psiaki - wybierz pieska z włosami :) Ale pamiętaj, że wszystkie psy kochają tak samo- i rasowe, i nie.


I to byłoby już wszystko, jeśli chodzi o ten temat. Mam nadzieję, że wyczerpałam go wystarczająco.
Pa!



Co zrobić, by spacery z psem stały się ciekawe?

Hej!  
Dziś chciałam Wam opowiedzieć trochę o spacerach z psem. Nawet, jeżeli wasze psiaki są duże i mieszkając na dworze, bądź są średniej wielkości i same wychodzą na dwór, z każdym z psów powinno się wychodzić na spacery dla przyjemności (chociażby po to, żeby pobyć chwilę z czworonożnym przyjacielem).
Jeśli mieszkasz w mieście, możesz udać się np.  do parku, jeśli w jakiejś dalszej miejscowości- tym lepiej. Na wsi znajdziesz na pewno pola, lasy, łąki (gdzie  piesek może się wybiegać). 
Na spacery powinno się chodzić kilka razy dziennie - trzy lub cztery, a może nawet więcej. Jeśli nie masz czasu, możesz wyjść np. po południu lub wieczorem... albo rano. Sam wybierz.
Jeżeli piesek zostaje sam w domu (o czym także kiedyś napiszę), powinien rozładować siły na porannym spacerze. Po południu, gdy wracasz ze szkoły lub pracy, mile widziana jest przechadzka, by spędzić trochę czasu z psem. Aby pupil dobrze spał w nocy - wybierz się z nim na wieczorny spacer, koło 19.00 lub 20.00.
jeśli mieszkasz w mieście, za pewne wyprowadzasz psa po to, by się załatwił. I słusznie, gdyż spacery są głównie po to... jednak nie koniecznie tylko po to. Z pieskiem możesz wychodzić po to, by się załatwił np. co godzinę, albo po posiłku i po spaniu (jeśli jest to szczeniak), lub co 3 godziny (jeśli jest to większy pies).  Pamiętaj jednak, żeby chociaż raz na dzień wyjść z psem dla przyjemności. Kiedy jesteś w po za domem przez dłuższy czas, możesz poprosić sąsiada o wyprowadzenia psa, albo nauczyć pupila załatwiania się na matę higieniczną, podczas naszej nieobecności (ale o tym też będzie notka).  
Jeśli chcesz aby Wasz spacer był przyjemny, przeczytaj kilka rad:
  •  spacerek nie musi być długi. Jeśli Twój piesek jest mały, bądź po prostu jest jeszcze szczeniakiem, wystarczy 15-20 min. Jeżeli nie masz czasu rano, wstać wcześniej lub skróć trochę czas "wycieczki". Może jednak być tak, że pieskowi ani Tobie nie będzie wystarczał taki czas, spacer może zostać przedłużony, nawet do 60 minut ;
  • weź na spacer jakieś zabawki - np. piłkę. Jeśli twój pies potrafi aportować, możesz go spuścić ze smyczy (musisz jednak zastanowić się czy to bezpieczne. Jeśli nie, zaopatrz się w długą smycz  - np. 10metrową);
  • możesz pobiegać z psem lub pobawić się w psiego berka. Pamiętaj, że to pies ma gonić Ciebie, a nie ty jego, gdyż wtedy psiak mógłby się przestraszyć ;
  • weź ze sobą smaczki. Możesz zorganizować mini pokaz sztuczek, jeśli Twój pies je potrafi. Sprawi to frajdę Tobie i psu, ale także przechodniom ;
  • możesz zbudować mały tor przeszkód z bezpiecznych kamieni i pni drzew;
I to byłyby już wszystkie czynności, które można wykonać, by Wasze spacery stały się ciekawe.
Pa!
     
     

 

Jak nauczyć psa komendy "siad"? - TEORIA

Hej!
Ponieważ mój Gutek jest jeszcze zbyt mały, by uczyć go komend,  postanowiłam napisać notkę na ten temat z opisem, a kiedy szczeniak podrośnie, zacznę z nim naukę i nagram to. Myślę, że po przeczytaniu tego posta będzie Wam łatwiej rozpocząć naukę z psami, które nie są skore do wykonywania komend, ponieważ opiszę tu wszystko szczegółowo.
UWAGA: PSIAKI MOGĄ UCZYĆ SIĘ KOMEND OD KIEDY MAJĄ KILKA TYGODNI (TAK Z 6-7), ALE TO TY MUSISZ SAM OCENIĆ, CZY TWÓJ PIESEK NAUCZY SIĘ TEGO W MŁODYM WIEKU, CZY JESZCZE NIE PRZYSZŁA ODPOWIEDNIA PORA.
Let's go!

 Potrzebne:
  • smakołyki, które psiak lubi
  • pokój bądź spokojne miejsce
  • ewn. kliker (ja nie używam metody klikerowej, ale jeżeli Wy chcecie, możecie ją wykorzystać)
  • pies :) 
METODA PIERWSZA (bardziej skuteczna, ja jej używam)
  1. Idź z psiakiem do spokojnego miejsca.
  2. Schowaj smaczki do miejsca, do którego pies nie ma dostępu (np. kieszeń) i zadbaj o to, by nic go nie rozpraszało.
  3. Jeżeli pies usiądzie, przemieść się w inne miejsce, kawałek dalej i zawołaj pupila. 
  4. Kucnij i delikatnie przyciśnij pupkę "ucznia" do ziemi, nakłaniając go tym samym do siadu. Od razu, gdy to zrobi wprowadzacie komendę "siad" i dajecie psu przysmak. Jeżeli używacie kilkera, klikacie, aby pies zrozumiał, że do zrobił dobrze.
  5. Powtarzacie czynność kilka razy, przemieszczając się po pokoju.
  6. Robicie przerwę, podczas której głaszczecie pieska i bawicie się z nim.
  7. Pies po jednej "sesji" powinien się nauczyć, gdyż jest to łatwa sztuczka, jeżeli jednak ma z tym problem, należy powtórzyć ćwiczenia kilka razy, oczywiście nie zapominając o przerwach.
  8.  Jeśli psiak już łapie, o co chodzi, zmień z nim otoczenie na bardziej rozpraszające, np. ogródek, park, pomieszczenie gdzie znajduje się inny człowiek.
  9. Ćwicz z nim w tym miejscu (przerwy), jeśli otoczenie okaże się zbytnio rozpraszające, wróć do cichego pokoju i kontynuuj ćwiczenia. Jeśli pies nadal nie będzie chciał wykonywać komendy, dalej ucz go w spokojnym otoczeniu, stopniowo dodając elementy, które mogą przeszkadzać psu, np. inny człowiek, inne zwierzę, włączone (cicho) radio itp.
  10. Psiak powinien nauczyć się szybko, gdyż jest to najłatwiejsza metoda jaką znam :)
METODA DRUGA (nie zawsze piesek nauczy się tym sposobem, metoda, o której dowiedziałam się z internetu)
  1. Tak jak poprzednio znajdujecie z psem spokojne miejsce.
  2. Zadbaj o to, by psiak stał, nie siedział, więc jeśli usiądzie (sam z siebie) przemieść się i zawołaj pieska.
  3. Weź smakołyk, pokaż psu (pokaż blisko pyszczka) i opuść go do ziemi (smakołyk :)). Psiak powinien usiąść ( jeśli tego nie zrobi, to prawdopodobnie po prostu opuści głowę lub się położy). Jeżeli zrobi tak, jak zaznaczyłam w nawiasach, "zmuś" (tzn. delikatnie przyciśnij pupę psa do ziemi) do siadu i wówczas podaj mu smakołyk (ewn. "klik").
  4.  Powtórz ćwiczenie kilka razy i skończ sesję.
  5. Czas na przerwę - głaskaj psa i baw się z nim.
  6. Powtarzaj ćwiczenia (z przerwami).
  7. Zmień otoczenie na bardziej rozpraszające, jeżeli piesek nie chce wykonywać komendy w bardziej rozpraszającym miejscu, wróć do pokoju i dodawaj stopniowo elementy rozpraszające.
  8. Istnieje możliwość, że dla Twojego psa ta metoda nie będzie odpowiednia, dlatego polecam tę pierwszą. 

Jeżeli macie inne pomysły, jak nauczyć pupila tej komendy, chętnie o nich przeczytam w komentarzach pod tym postem.
 


Pa!

sobota, 7 lutego 2015

Wszystko o Guciu!

Hej!
Dziś opowiem Wam trochę o moim ulubieńcu :)
Post ma na celu dać Wam inspirację i wskazówki właścicielom psów podobnych do Gucia :)
Na wstępie powiem, iż "Gustaw" jest pieskiem rodzinnym, ale został kupiony szczególnie dla nas- dla mnie i mojej siostry. My przede wszystkim się nim opiekujemy, tzn.- wyprowadzamy, karmimy itd. :). 
1. Gutek do piesek rasy york, 2 miesiące kończy 9.01.15.
2. Gucio je trzy razy dziennie: o 6.00, 14.00, 20.00
3. Jada różne posiłki, np.:
a) gotowany ryż z mięsem i makaronem
b) suche chrupki (na początku jadał zamoczone w wodzie)- Friskies Junior.
c)mięsko z saszetek Pedigree
 4. Jego rzeczy:
  •  legowisko średniej wielkości
  • szarpak- gryzak
  •  zrobiona przeze mnie piłka
  • kostka jadalna
  • mały misio do przytulania i gryzienia
  • kocyk- nieużywany ręcznik
  • "kostki" do gryzienia Pedigree Junior Denta Tubos (dla mlecznych zębów)
5. Gucia wyprowadzam ja oraz moja siostra - wyprowadzany na załatwianie się jest po posiłkach i po spaniu.

6. Na spacer będzie wychodził po otrzymaniu drugiej szczepionki (po feriach)- będzie to spacer ogólny, na początku krótki (po moich lekcjach).

7.  Gutek umie komendę "buzi". W przyszłości nagram bądź napiszę o tym, jak nauczyć psiaka tej sztuczki.

8. Gucio ma codziennie czyszczone oczy (by nie zebrał się mu brud). Używam do tego wacika namoczonego w letniej wodzie.

I to byłoby już wszystko o "Gustawie" :) Dzięki za przeczytanie i byłabym wdzięczna, gdybyś skomentował.
Pa!

Poznajmy się!

Hej!
Mam na imię Klaudia i będę prowadziła tego bloga o naszych czworonożnych przyjaciołach- psach (ewn. o kotkach (ale mniejszym stopniu), ponieważ niebawem prawdopodobnie stanę się właścicielką kociaka).
Umiem dość dużo na temat psów i chciałam się tą wiedzą z Wami podzielić :)
Tu, gdzie jest mój kawałek internetu znajdziecie poradniki (np. "jak uatrakcyjnić spacery, opieka na szczeniakiem, pies sam w domu), ale także przepisy na smakołyki dla psa domowym sposobem oraz sztuczki i komendy.
Jestem właścicielką pieska rasy York (9.01.2015 skończy 2 miesiące). Wabi się Gucio (Gutek) :D
 
 


Zapraszam Was do kolejnych postów. 
Pa!